Pies, który jest prawdziwą ikoną radości, ale też symbolem... nieskończonego uporu. Beagle to rasa, która potrafi rozczulić każdego swoim spojrzeniem, a chwilę później bez mrugnięcia okiem uciec z Twoją kanapką w pysku. Zanim dasz się uwieść tym wielkim, aksamitnym uszom i maślanym oczom, warto dowiedzieć się, co tak naprawdę kryje się pod tą uroczą fasadą. To pies pełen kontrastów: niezwykle inteligentny, a jednocześnie selektywnie głuchy na polecenia, gdy tylko poczuje ciekawy zapach. Poznajmy go bliżej!
Krótka historia wielkiego nosa
Historia beagle’a to fascynująca opowieść o wielowiekowej pasji łowieckiej, która ukształtowała charakter tej rasy. Wyhodowane w Wielkiej Brytanii do polowań na zające, psy te od pokoleń pracowały w licznych sforach, ucząc się współpracy ramię w ramię (a raczej nos w nos) z innymi przedstawicielami swojego gatunku. To właśnie stąd bierze się ich ogromna towarzyskość i niechęć do samotności – beagle to zwierzę wybitnie stadne.
Ciekawostką jest samo pochodzenie nazwy rasy. Prawdopodobnie wywodzi się ona od staro-celtyckiego słowa "beag", co oznacza po prostu „mały”. Jednak nie dajcie się zwieść tym kompaktowym gabarytom! Mimo niewielkich rozmiarów, beagle od zawsze charakteryzowały się żelazną kondycją, ogromną wytrzymałością i niesamowitą zdolnością do pracy w najtrudniejszych warunkach terenowych. To mały pies o wielkim sercu sportowca, który nie zadowoli się szybkim spacerem wokół bloku.
Dlaczego beagle ma takie długie uszy?
To nie tylko kwestia ich nieodpartego uroku! Natura zaprojektowała je w konkretnym celu. Gdy beagle pochyla głowę do ziemi, by podjąć interesujący trop, jego długie, zwisające uszy zaczynają działać niczym profesjonalne „wachlarze zapachowe”.
Podczas ruchu uszy zamiatają podłoże, zagarniając cząsteczki zapachowe z trawy i ziemi prosto w stronę czułego nosa. Tworzy się wtedy swoisty tunel powietrzny, który koncentruje aromaty i pozwala psu precyzyjnie śledzić ślad, który dla człowieka (a nawet innych ras psów) byłby niemal niewyczuwalny.
Czego potrzebuje szczęśliwy beagle?
To psy o specyficznych wymaganiach. Jeśli je zignorujesz, Twój ogródek (lub kanapa) może stać się placem budowy. Oto fundamenty szczęśliwego życia z beagle’em:
Stymulacja węchowa
Dla beagle’a spacer polegający wyłącznie na marszu jest niekompletny. Ten pies musi węszyć! To jego sposób na zbieranie informacji o świecie. Jeśli nie pozwolisz mu na eksplorację nosem, pies wróci do domu sfrustrowany i pełen niewyładowanej energii. Aby zaspokoić tę potrzebę w kontrolowanych warunkach, warto zainwestować w narzędzia do pracy umysłowej, takie jak mata węchowa lub kula węchowa. Ukrycie w niej przysmaków zmusi psa do intensywnego myślenia i wyciszy go po emocjonującym dniu.
Bezpieczeństwo na tropie
Trzeba pamiętać, że beagle potrafi całkowicie „wyłączyć słuch”, gdy jego nos przejmie kontrolę. Puszczanie go luzem na otwartym terenie bez solidnego treningu przywołania bywa ryzykowne. Aby jednak zapewnić mu swobodę eksploracji i możliwość buszowania w krzakach, niezbędna jest długa, wytrzymała linka treningowa. Daje psu kilkanaście metrów wolności, a Tobie pewność, że pupil nie pogna za nagle zwietrzoną sarną czy zającem.
Wilczy głód
Beagle to absolutni mistrzowie łakomstwa. Ich żołądki zdają się nie mieć dna, co często prowadzi do zbyt szybkiego połykania pokarmu. Może to być niebezpieczne dla zdrowia, dlatego świetnym rozwiązaniem są zabawki na przysmaki. Zmuszają psa do "wydobywania" jedzenia, co nie tylko spowalnia posiłek, ale też niesamowicie angażuje głowę psa, męcząc go psychicznie znacznie skuteczniej niż zwykły bieg za piłką.
Beagle to bez wątpienia spore wyzwanie wychowawcze, ale w zamian otrzymujesz niesamowitą dawkę pozytywnej energii i lojalnego towarzysza. Jeśli jesteś gotowy na długie spacery i masz w sobie pokłady cierpliwości – ten mały pies o wielkim sercu będzie Twoim najlepszym przyjacielem!

dingo-shop@dingo.com.pl

